Szkła kontaktowe - od renesansu do dzisiejszego poranka.

Szkła kontaktowe - od renesansu do dzisiejszego poranka.

Naukowcy szacują, że użytkownikami soczewek kontaktowych jest obecnie ponad 130 milionów osób na całym świecie. Szkła z roku na rok zyskują na popularności a ich zastosowanie jest szersze niż wyłącznie korekcja wad wzroku. Jednak, wraz ze wzrostem zainteresowania soczewkami, niekoniecznie idzie w parze wzrost naszej wiedzy na ich temat. My, użytkownicy tego cudownego wynalazku, często nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele szkód mogą nam dostarczyć. Jednak, nie piszę tych słów aby kogokolwiek straszyć, wręcz odwrotnie- zachęcić. Zachęcić do dbania o swój wzrok i zdrowie. Chcę podzielić się z Wami moją wiedzą na temat szkieł kontaktowych, zdradzić swoje sztuczki związane z ich użytkowaniem, być przewodnikiem po dżungli proponowanych nam produktów, ale też ostrzec przed „czyhającym” niebezpieczeństwem. Zapraszam ;)

Renesans, XVI w. Przesławny malarz, filozof, anatom i wynalazca – Leonardo da Vinci jako pierwszy projektuje model soczewki zakładanej bezpośrednio na gałkę oczną w celu korekcji wady wzroku. Jednak, od projektu do realizacji upłynęło niemal 300 lat, kiedy to Thomas Young (ten sam, który wyjaśnił zjawisko akomodacji i widzenia barwnego) umieścił na swoim oku 5-milimetrową tubę wypełnioną wodą i zakończoną soczewką aby skorygować swój astygmatyzm.

Druga połowa XIX w. to znaczący rozwój okulistyki, spowodowany skonstruowaniem nowych przyrządów diagnostycznych, takich jak oftalmoskop Helmholtza i oftalmometr Javala. Rozwinęła się również optyka „okularów kontaktowych”, głównie dzięki doniesieniom A. Mülera (soczewka twardówkowa lentikularna), E. Ficka (korekcja stożka rogówki) i E. Kalta. Z tego to okresu pochodzi termin „szkła kontaktowe”- wszystkie opisane modele wykonane były ze szkła! Przez kolejne lata starano się zwiększyć tolerancję i dopasowanie soczewek- wykonywano odlewy gałek ocznych, zaczęto stosować perforacje i rowkowanie szkieł. Ponadto, ówczesne szkła miały dużą średnicę, ok. 20mm, co znacznie pogarszało ich właściwości optyczne. Były także bardzo kruche, a więc podatne na uszkodzenia. Przełomowym momentem stał się wynalezienie polimetakrylanu metylu (PMMA), znanego także jako „szkło organiczne”. W 1947 Kevin Tuohy, amerykański optyk, odważył się umieścić soczewki bezpośrednio na rogówce oka, a tym samym zmniejszyć ich wymiary.

Pomimo, iż PMMA przepuszczał ponad 90% promieniowania pasma widzialnego, kompletnie nie przepuszczał tlenu. Poszukiwano więc lepszych materiałów. Czescy chemicy, Wichterle i Lima opracowali hydrożel (polimetakrylan 2-hydroksyetylowy).Strzałem w dziesiątkę okazało się połączenie materiału o wysokiej przepuszczalności dla gazów, takiego jak silikon czy fluor, z zaletami wspomnianego już met akrylanu metylu. Tak powstały gazoprzepuszczalne sztywne soczewki kontaktowe, używane dzisiaj do korekcji wszelkich wad refrakcji, korekcji stożka rogówki, zwyrodnienia brzeżnego przezroczystego czy stanów po urazach oka, po przeszczepach rogówki oraz do ortokeratologii nocnej. Na bazie pomysłu Czechów, w 1971 roku wprowadzono do sprzedaży inny typ soczewek, wygodniejsze do noszenia, soczewki miękkie, których jestem szczęśliwym użytkownikiem ;)

Równolegle, z ulepszaniem samych soczewek, rozwijają się do dziś badania farmakologiczne i biochemiczne, mające na celu znalezienie odpowiednich środków do dezynfekcji i konserwacji, niszczące mikroorganizmy i złogi. Każdy rok przynosi udoskonalenia technologii produkcji i nowe materiały do ich wytwarzania. Nadal prowadzone są badania nad uczynieniem soczewek bezpieczniejszymi, możliwymi do zastosowania w różnych wadach wzroku, wygodniejszymi.

Obecnie możemy wybierać między soczewkami jednodniowymi czy soczewkami systematycznej wymiany. Barwione soczewki kosmetyczne pomagają w maskowaniu braku lub uszkodzeń tęczówki czy blizn rogówki, mogą też stanowić element ozdobny, pozwalający zmienić kolor oczu. Stosowane są już soczewki dwuogniskowe zastępujące okulary w presbiopii. Specjalne szkła korekcyjno-lecznicze, przepisywane są dla pacjentów ze stożkiem rogówki, bliznami pourazowymi, aniridią czy anisometropią. Nowoczesne- zawierają filtry UV i są nieszkodliwe dla alergików. Ułatwiają życie i zastępują okulary, dla wielu umożliwiają normalne funkcjonowanie.

Trzymając na palcu tą małą, przezroczystą „miseczkę” dziś rano, pomyślałam sobie, ile pracy zostało włożone, abym mogła cieszyć się wygodą którą mi daje. Postanowiłam korzystać z niej świadomie, aby stan ten trwał jak najdłużej.

Bibliografia

  1. Pankowska B., Wojciechowska I.: Soczewki kontaktowe, wyd. I, Volumed, Wrocław, 1994, ISBN 83-85564-45-4.
  2. Maciejewicz P., Kopacz D.: Właściwości dezynfekcyjne płynów do pielęgnacji soczewek kontaktowych, Okulistyka, 2014, nr 2, str. 25-27.
  3. Szymanek K., Waszczyk M., Langwińska-Wośko E., Szymanek P., Ambroziak A.: Sztywne soczewki kontaktowe – stan aktualny, kierunki rozwoju, technologie i materiał, Kontaktologia i optyka okulistyczna, 2013, nr 3, str.5-8.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel